Blog

  • Jerzy Drewnowski, Arystoteles pradziadek Marksa

    Image(Komentarz Demokratesa: najwyższy chyba czas poruszoną tu problematykę uczynić przedmiotem obszerniejszych studiów)

    Filozofować – jak oddychać – należy zawsze. Kiedy rozpala się walka dotycząca wszystkich,  pytania o jej przyczyny, cele, strategie i skutki spędzają sen z oczu także osobom filozofującym. I nie dziwi już fakt, że filozofia potrafi tak wiele korzystać z wydarzeń ulicznych, gdy się dzieją w wielkiej skali. Refleksje nad daleko idącą zbieżnością poglądów Marksa i Arystotelesa w kwestiach gospodarczych nabierają w takiej sytuacji większego znaczenia i nowego wyrazu. Nie mogą bowiem pominąć problemów zasadniczych, które – przy lekturze niektórych fragmentów „Polityki” – odnosimy bez wahania do kapitalizmu, zwłaszcza w jego dzisiejszych zderegulowanych formach. Odmienność terminologii raczej ułatwia niż utrudnia percepcję, wzmacniając wrażenie, że starożytny filozof mówi jednocześnie o sprawach i sobie,  i nam współczesnych. 

    (więcej…)

  • Leszek Lachowiecki, Wszystkie kolory czerwonej Róży

    ImageRóża Luksemburg, jedna z nielicznych Polek znanych na całym świecie, której myśl przykuwa uwagę kolejnych pokoleń i łączy się z perspektywami nowoczesnego społeczeństwa zjednoczonej Europy. Orędowniczka samorządności, demokracji u podstaw, polityki sprawiedliwości i równości dla wszystkich, obrończyni tolerancji i akceptacji różnorodności – czy nie mogłaby z powodzeniem występować dzisiaj na wiecu alterglobalistów? Zdeklarowana przeciwniczka wojny, przemocy, rozlewu krwi – jakże byłaby słuchana i oklaskiwana wszędzie tam, gdzie protestuje się przeciwko zbrojnym najazdom, rozwiązaniom siłowym, puczom i zaborom. Znakomita mówczyni, operująca sugestywnym językiem, bezkompromisowa w formułowaniu sądów i przenikliwa w stawianiu diagnoz – czy nie byłaby głosem sumienia społeczeństw cierpiących na uwiąd wrażliwości i samokrytycyzmu?

    (więcej…)

  • Jerzy Drewnowski, Rozmowy zmarłych – Filofilos z Polipterosem o niechęci do kobiet

    Image(Komentarz Demokratesa: z zasobu przewrotnych dialogów kontynuujących twórczość Lukiana z Samosat zamieszczamy tu jeden szczególnie paskudny)

    (więcej…)

  • Adam Cioch, Bóg przed sądem

    (ImageKomentarz Demokratesa; chociaż wedle panującej nam poprawności moralnej wszystkie wiary religijne i religie są jednakowo  rozumne albo nierozumne, warto mieć na uwadze istnienie wiar religijnych mniej prymitywnych, w których na polityczne kontrakty z Bogiem nie ma miejsca)

    Czy można Boga postawić przed trybunałem? Czy można z nim walczyć? A może nie tylko można, ale i trzeba? Dla dobra własnej psychiki, dla uratowania siebie.

    (więcej…)

  • Marek Krak, Motłoch i autorytety

    (Komentarz Demokratesa: w naszych czasach widać coraz wyraźniej, w jak wielkim stopniu przeradzanie się rozsądnych ludzi w bezkrytyczny tłum jest procesem sztucznym, związanym m. in. z szerzeniem postaw autorytarnych)

    W ostatnich dwóch tygodniach słyszeliśmy lamenty nad współczesną młodzieżą, której ponoć strasznie brakuje autorytetów. Ale w Polsce mamy megaautorytet JP II i w niczym nie czyni to naszego kraju lepszym od innych.

    (więcej…)

  • Jerzy Drewnowski, O wzmacnianiu innych i doborze przyjaciół

    ImageEmocje i potrzeby psychiczne jednostek traktowanych jako słabsze albo też jako realnie lub potencjalnie zależne bywają przedmiotem ocen zaskakująco zróżnicowanych. Można to zauważyć bez specjalnych wysiłków poznawczych – już w potocznych kontaktach towarzyskich. Między innymi wtedy, gdy nasi znajomi opowiadają o zachowaniach swego mniej lub bardziej udanego potomstwa albo też  o potrzebach swoich zwierząt domowych. Nie jest wykluczone, że dowiemy sie wówczas na przykład tego, iż przywiązanie danego psa lub kota do swego pana wynika – w sposób oczywisty – z jego starannego karmienia. Można też przy okazji usłyszeć uogólniająca opinię, że zwierzęta myślą wyłącznie o jedzeniu. Przykry i niezbyt budujący pogląd! Jak każdy z tych, który psychikę istoty zależnej redukuje do karykaturalnego minimum. Tutaj zapewne – dla uproszczenia zadań opiekuńczych.

    (więcej…)

  • Ryszard Szarfenberg, O powszechnym dochodzie obywatelskim

    w rozmowie z Krzysztofem Pilawskim

    DImagedr hab. Ryszard Szarfenberg, wicedyrektor Instytutu Polityki Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego, przewodniczący Polskiego Komitetu Europejskiej Sieci Przeciwdziałania Ubóstwu (EAPN Polska), w skład którego wchodzi 29 organizacji (m.in. Caritas Polska, Federacja Polskich Banków Żywności, Stowarzyszenie MONAR, Towarzystwo Pomocy im św. Brata Alberta, Stowarzyszenie Przyjaciół Międzynarodowego Ruchu ATD Czwarty Świat).

    K.P.: Werner Goetz, przedsiębiorca niemiecki, napisał niedawno książkę, w której domaga się, by państwo płaciło każdemu obywatelowi – od niemowlęcia do starca – po tysiąc euro miesięcznie. Jego pomysł omawiano m.in. w czasie debaty w ZDF – drugim kanale niemieckiej telewizji publicznej. W Polsce podobna propozycja zostałaby uznana – oględnie mówiąc – za egzotyczną.

    R. Sz.: Dla mnie idea powszechnego dochodu obywatelskiego nie jest egzotyczna. Interesuję się nią od dłuższego czasu. W innych krajach podobne idee pojawiają się od dawna, w niektórych zgodne z nimi rozwiązania próbowano – na niewielką skalę – wprowadzić. Dlatego nie wiem, o jaką egzotykę panu chodzi?

    (więcej…)

  • Marek Krak, Szczęście podbiegunowe

    (Komentarz Demokratesa: w bałamutnych jakże często filozoficznych dyskusjach nad szczęściem warto pozostawać wyczulonym na jego mierzalność  i obiektywne warunki)  

    Jak to możliwe, że mieszkańcy krajów o teoretycznie najgorszych warunkach do życia zbudowali sobie świat najbardziej przyjazny?

    Skandynawia, czyli tzw. kraje nordyckie, to 5 państw północnej Europy połączonych podobnymi językami (z wyjątkiem Finlandii), wspólną historią i zbliżoną kulturą (wyrosłą z luteranizmu), a obecnie także podobnymi wartościami społecznymi. Charakteryzuje je również związany z położeniem geograficznym nieprzyjazny człowiekowi klimat: długie jesienno-zimowe wieczory czy wręcz noce polarne, chłód połączony w Danii, Norwegii i Islandii z przejmującą wilgocią i silnymi wichrami, a na znacznych obszarach Szwecji, północnej Norwegii i w całej Finlandii także z bardzo mroźnymi i długimi zimami. Wydawałoby się, że życie, jakiego można by się tam spodziewać, będzie wypełnione biedą i zabarwione depresyjnymi nastrojami. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie, i to od przynajmniej dwóch pokoleń – kraje te przodują w rozwoju technicznym i społecznym, a wskaźniki satysfakcji życiowej należą do najwyższych na świecie.

    (więcej…)

  • Bez przewrotu ku dyktaturze

    Image

    Mirosław Karwat

    (Komentarz Demokratesa: poniższy fragment wywiadu Krzysztofa Pilawskiego z Mirosławem Karwatem daje wiele do myślenia, polecamy cały wywiad)

    [Mirosław Karwat:] (…) W Polsce znów jest ogromne zapotrzebowanie na silnego przywódcę , który zrobi porządek. Swego czasu Franciszek Ryszka w niesłusznie zapomnianej dziś książce „Państwo stanu wyjątkowego” precyzyjnie wykazał, że Adolf Hitler zdobył władzę całkiem legalnie, a potem plasterek po plasterku okroił demokrację z jej podstawowych atrybutów.  Miał w rekach mandat prawny i poparcie wielkiej części społeczeństwa. Ale to dotyczy nie tylko hitleryzmu. W naszych czasach niebezpieczeństwo autorytaryzmu, dyktatury, przed którym przestrzegają mało słuchani intelektualiści, nie polega na tym, że ktoś zrobi przewrocik wojskowy. Nie polega też na tym, ze ktoś wyprowadzi na ulicę setki tysięcy ludzi, którzy obiją mordy, komu trzeba, zapędzą kogoś do rezerwatów. Nic z tych rzeczy. To wszystko może się odbywać w majestacie prawa, na drodze kolejnych ustaw, a potem już dekretów – nie wykluczone, że popieranych przez wystarczającą, choćby milczącą, większość obywateli.  

    (więcej…)

  • Marek Krak, Ta pogańska przyjaźń

    Image(Komentarz Demokratesa: o niżej wspomnianych aspektach  przyjaźni rozmawiamy i piszemy dość rzadko; warto przy okazji zapytać o status przyjaźni w kulturze zysku i konsumpcji)
     
    Pomiędzy religijną „miłością bliźniego” a „wartościami rodzinnymi” chrześcijaństwo nie pozostawiło wiele miejsca na zwykłą, ludzką przyjaźń. To wielka strata, która zubaża życie jednostek i społeczeństw.

    Przyjaźń była wielką sprawą dla starożytnych, „pogańskich” filozofów i artystów. Pisano o niej wiersze, listy i traktaty filozoficzne.  W ich oczach wydawała się czymś ważniejszym od więzów rodzinnych. Sławiono podobieństwo dusz przyjaciół, górujące nad wspólnotą krwi członków rodziny. Gdy Kościół zrujnował starożytną kulturę, w zapomnienie poszło także zrozumienie dla przyjaźni. Może teraz, gdy chrześcijaństwo słabnie, warto zastanowić się nad tym, dlaczego starożytni tak kochali się przyjaźnić?

    (więcej…)