Komentarz Demokratesa: Zamieszczamy ten wiersz w nadziei, że jego autor mimo podłości świata będzie nadal rozmyślał o sposobach życia sensownych i szczęśliwych
Blog
-
Za mało na pociechę
-
Jerzy Drewnowski, Warum sterben sie vorzeitig?
(Demokrates kommentiert: auch dieser Text stellt weder ein allgemeines Konzept noch eine philosophische Theorie dar, er erscheint hier wegen eines wichtigen Problems praktischer Natur)
Wie die polnische Presse berichtet, hat – gemäß den Daten des Statistischen Zentralamts – die Sterblichkeitsrate der Polen in den letzten Jahren dramatisch zugenommen. Laut dem letzten Bericht ist im Januar dieses Jahres ein Drittel der Menschen mehr gestorben als im entsprechenden Zeitraum des letzten Jahres. Aufgrund der wachsenden Zahl von Todesfällen kann die durchschnittliche Lebenserwartung in Polen noch kürzer werden. Derzeit leben die Menschen in Polen im Durchschnitt drei Jahre kürzer als der Durchschnitt der Einwohner der Europäischen Union.
-
Jerzy Drewnowski, Dlaczego umierają przed czasem?
(komentarz Demokratesa: poniższy tekst nie nosi cech ogólnej koncepcji ani teoretycznego uogólnienia, zamieszczamy go ze względu na szczególną ważność samej sprawy)
Jak donosi prasa polska na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego, umieralność Polaków w ostatnich kilku latach wzrosła dramatycznie. Wedle najnowszego raportu, w styczniu bieżącego roku zmarło o jedną trzecią osób więcej niż w odpowiednim okresie roku ubiegłego. W efekcie rosnącej liczby zgonów skróci się być może przeciętna długość życia w Polsce. Już obecnie Polacy żyją średnio o trzy lata krócej w porównaniu ze średnią wyliczoną dla Unii Europejskiej.
W sprawie czynników powodujących zarówno tę sytuację, jak i obecny gwałtowny wzrost umieralności, są w przygotowaniu szczegółowe diagnozy. Już teraz jednak nietrudno o zgodę co do tego, że główną winę ponosi w obu wypadkach stan zdrowia polskiej ludności. Nie tylko niepokojąco zły, lecz i pogarszający się w minionych kilku latach.
Natomiast przyczyny faktu, że osłabienie kondycji zdrowotnej Polaków nastąpiło tak gwałtownie, jawią się dość niewyraźnie. W polskich mediach pierwsze miejsce zajmuje hipoteza, iż winę za zwiększoną umieralność ponosi skokowe pogorszenie jakości powietrza przed kilku laty. Wiele wskazuje na to, że jest to rzeczywiście przyczyna istotna. Problem w tym, że nie jest to na pewno czynnik jedyny, a inne możliwe przyczyny są rozpatrywane w mediach tak, jakby obowiązywała w tej dziedzinie jakaś niepisana cenzura.
-
Jerzy Drewnowski, Braune Sprenkel an der grünen Insel. Zu ideologischen Tendenzen im heutigen Polen
(Demokrates kommentiert: der nachstehende Text soll am 13. Juni 2016 bei Attac Braunschweig vorgetragen werden, da aber im Leben alles passieren kann, erscheint er vorher hier) Was ist eigentlich mit dem heutigen Polen geschehen? Was hat sich so plötzlich mit diesem angeblich demokratisch gewordenen Land getan, das – gemäß der westlichen, aber auch der polnischen Erfolgspropaganda der letzten 26 Jahre – „eine grüne Insel des Wohlstands in Mitteleuropa” bildete? Ist es wirklich so, dass die polnische Demokratie unerwartet in Gefahr geraten ist?
-
Przemówienie sejmowe Andrzeja Rozenka
Komentarz Demokratesa: Poniższe sejmowe przemówienie zamieszczamy tu przede wszystkim ze względu na jego treść – polityczną interwencję o charakterze etycznej konieczności. Czynimy to także w przekonaniu, że chodzi tu o dokument rangi szczególnej, która stawia go w jednym szeregu z najchwalebniejszymi aktami odwagi cywilnej w politycznej kulturze Europy. -
Jarosław Pietrzak, Nie, rządy PiS nie przypominają PRL
(Komentarz Demokratesa: tradycja oświeceniowa, tak bardzo dziś w Polsce słabnąca i po 1989 roku programowo osłabiana przez polskie władze państwowe, zasługuje na żywą pamięć także w odniesieniu do czasów Polski Ludowej) Dwie ulubione intelektualne zabawy współczesnych liberalnych elit w Polsce, gdy wypada przybrać minę obrońców demokracji. Pierwsza: co złego, to islam. Widzieliśmy to niedawno, gdy liberalne feministki reprodukcyjnych praw kobiet zagrożonych przez nowe legislacyjne pomysły katolicko-narodowej prawicy bronić postanowiły rasistowskimi „skrótami myślowymi”. Druga: co złego, to PRL. Agnieszka Holland dla prasy polskiej a Andrzej Wajda dla prasy niemieckiej buszują w odważnych paralelach. Czyż to nie wygląda wszystko dokładnie jak PRL? I czyż istnieje bardziej niepodważalny argument na niesłuszność jakiejkolwiek polityki, niż porównanie jej do PRL?
-
Marek Krak, Narodziny wolności
(Komentarz Demokratesa: samoświadomość zarówno ateizmu w ogóle, jak i wynikającego z solidarności z pokrzywdzonymi ateizmu humanitarystycznego, nie obejdzie się bez wiedzy o jego dziejach; poniżej – garść ważnych kwestii i kilka informacji historycznych zbyt słabo dotychczas upowszechnionych)Jak to się stało, że w Europie pojawili się wolnomyśliciele? Skąd się wzięli, skoro ludzie niewierzący przez całe tysiąclecie nie mieli nawet prawa do życia, nie mówiąc o prawie do głoszenia własnych poglądów. -
Jerzy Kochan, Gramatyka miłości. Reaktywacja1
(Komentarz Demokratesa: Miłość i odpowiedzialność to nie zawsze kościelny kicz na usługach obyczajowej represyjności. To również godna uwagi emocjonalna postawa wciągająca w zmagania o bardziej godziwe stosunki społeczne. Postawa sprzyjająca zarazem przeżywaniu okropieństw życia w sposób mniej destrukcyjny niż egocentryzm)Na smutek losy nas skazały
W tym świecie kłamstw i złości
Lecz dzień dopiero mego zgonu
Był zgonem mej miłości.
Tym, co kochali, będzie żywa
W podaniu, co nie znika –
Prawnukom je przekaże owa
Miłosna Gramatyka
(Iwan Bunin Gramatyka miłości)Być może to złudzenie, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że pisanie o miłości zawiera zawsze ponadnormatywny bagaż subiektywnych przeświadczeń i uwikłań. Zawsze towarzyszy mi takie przekonanie i trudno było się od niego uwolnić nawet wtedy, gdy prowadziłem na temat miłości różne rodzaje zajęć ze studentami. Dlatego też spisane tu uwagi mają świadomie walor przede wszystkim subiektywny, a to w tym sensie, że wpłynęły w specyficznej kolejności i w szczególny sposób na mój teoretyczny, teoretyczno-praktyczny stosunek do miłości. Podszyte są one nie tylko subiektywnością, ale i czasem, latami, dziesięcioleciami, ćwierćwieczami…
-
„O pożytku ze zła wspólnego”, czyli Jan Kurowicki przeciw umysłowej poprawności
(Komentarz Demokratesa: warto kupić i przestudiować tę książkę: niewiele mamy w Polsce umysłów tak twórczych, tak krytycznych i zarazem życzliwych człowiekowi, jak jej autor. Nie traćmy z oczu faktu, iż jesteśmy – jako homines sapientes – istotami bardziej niż wszelkie inne ziemskie istoty ogłupialnymi. Poznawać drogi ogłupień – czy jest coś piękniejszego?)
Zamieszczone w tym zbiorze eseje Jana Kurowickiego to poglądowy przykład prowokacji intelektualnej (nie mylić z tanią tabloidalną skandalistyką, z manierycznym obrazoburstwem). Autor rzuca wyzwanie utrwalonym – i mocno zakłamanym – standardom poprawności. Takiej poprawności, która wyrasta z umysłowego konformizmu lub oportunizmu, niegdyś nazywanego filisterstwem, a której wyrazem są nabożnie, rytualnie powtarzane banały, truizmy i w szczególności stereotypy podejrzanie zgodne z ideologiczną koniunkturą oraz propagandowe i indoktrynacyjne mistyfikacje. (…)
