Dziś już mówienie i pisanie o dzikim kapitalizmie, drastycznych nierównościach dochodowych i majątkowych, i wybuchających na tym tle buntach społecznych, nie należy tylko do ekscentrycznych „lewaków” lub reprezentantów Trzeciego Świata. Wskutek obecnego kryzysu globalnego to już część stałego dyskursu publicznego, zwłaszcza na Zachodzie.
Rażąco niesprawiedliwy podział dochodu narodowego i bogactwa znalazł się na porządku dnia, a do ekonomistów heterogenicznych, którzy od dawna na to wskazywali, dołączyła część ekonomistów głównego nurtu. Na czoło wysuwa się tu ożywiona działalność pisarska Josepha Stiglitza, również Jeffrey Sachs wkroczył na tę drogę i podobnie jak Naomi Klein, znalazł się pod koniec 2011 r. wśród protestujących w kilkudziesięciu miastach Amerykanów. Oboje wyrażają sprzeciw wobec politycznej i ekonomicznej władzy „korporatokracji” w ogóle. Podobny charakter mają protesty w Izraelu i Hiszpanii.
(Komentarz Demokratesa: wbrew dogmatom rozpowszechnionym we współczesnej filozofii, Mario Bunge nie lęka się takich idei, jak postulat budowania naukowej etyki, naukowej ideologii i takiejże polityki – tak dla obrony zagrożonego środowiska naturalnego, jak i w interesie najsłabszych jednostek ludzkich)
(Komentarz Demokratesa: insynuacją byłoby twierdzenie, iż lewicowcy wybierający problematykę obyczajową i, by tak rzec, savoir-vivre-ową zamiast bytowej chcą się w ten sposób przypodobać wyznawcom ideologii prokapitalistycznych. Ponieważ coś jednak jest na rzeczy, sięgnijmy do nowatorskiego artykułu, którego fragmenty przytaczamy poniżej za polską edycją miesięcznika Le Monde diplomatique.)
(Komentarz Demokratesa: światowej sławy teolog wyzwolenia, profesor etyki, filozofii religii i ekologii w Rio de Janeiro, w latach 1985-1986 odsunięty przez Watykan od nauczania i działający obecnie jako osoba świecka, ogłasza alarm dla wszystkich ludzi Ziemi; apeluje o połączenie sił w rozumnym wysiłku budowania innej, życzliwej życiu gospodarki. Niestety, rzecz trudna do pomyślenia: co by było, gdyby podobnymi manifestami ”płynącego z serca rozumu” wypełniali swe nauki moralności teolodzy kościelni i większość duchowieństwa w dzisiejszym świecie.)