(Komentarz Demokratesa: poniższy tekst z września 2001 staje się wraz z upływem czasu, niestety, coraz bardziej aktualny; zdaje się potwierdzać obawę, że obecny kryzys gospodarczy nie da się przezwyciężyć bez bardzo głębokich zmian systemowych)Instynkt śmierci kapitalistycznego rozumu
Wielkie a symboliczne katastrofy bywały nieraz w historii ludzkości okazjami do opamiętania się – możni rezygnowali z pychy, społeczeństwa zastanawiały się nad sobą i poznawały swoje granice. Po ataku kamikadze na centra systemu nerwowego USA nic podobnego nie daje się zauważyć w kapitalistycznej społeczności światowej. Można odnieść wrażenie, że barbarzyński atak z mroków irracjonalizmu zrównał z ziemią nie tylko World Trade Center, lecz także ostatnie resztki krytycznego myślenia światowej demokracji. Ta społeczność nie chce rozpoznawać siebie samej w lustrze terroru, co więcej, pod wrażeniem okropności nabiera do siebie jeszcze większego upodobania, staje się jeszcze bardziej ograniczona i bezrefleksyjna niż przedtem. Im gwałtowniej zderza się z własnymi ograniczeniami, tym mocniej obstaje przy swojej władzy i tym tępiej kultywuje swą jednowymiarowość.