Tag: marksizm-leninizm

  • Marek Krak, Kanonizacja

    Jak wiele innych społeczeństw o niedostatecznym poczuciu własnej wartości mamy tendencję do popadania w skrajności. Albo kogoś lub coś wynosimy nad niebiosa, albo totalnie potępiamy. Wciąż cierpimy na głęboki deficyt trzeźwej refleksji. W ostatnich dwóch tygodniach przeżywaliśmy kolejną narodową kanonizację. Tym razem w roli „santo subito” wystąpił zmarły właśnie Leszek Kołakowski. Tak to już nad Wisłą jest, że trzeba na okrągło szlifować diamenty „moralnych autorytetów”, należy wyszukiwać kolejnych „santo” i wynosić na ołtarze „subito”. Osoby uznane za „autorytety” nie mogą nad Wisłą być po prostu interesującymi ludźmi ze swoimi wadami i zaletami. Muszą zaraz po zgonie zostać wyniesieni na narodowe ołtarze, okadzeni pochwalnymi hymnami w stu obłudnych i nudnych wydaniach. Żadnej spokojnej analizy, żadnego trzeźwego namysłu, nic, tylko czołobitne hołdy. Pośpiech i pewna nerwowość tych kanonizacji zdradzają jednak czającą się za oparami kadzideł hipokryzję sztuczność i hipokryzję.

    (więcej…)