Przyuczenie przez naukową literaturę przedmiotu i wielkonakładowe media do rozpatrywania totalitaryzmów jedynie w ich wersjach państwowych może skutkować samoobroną umysłu przed punktem widzenia innym niż oficjalny. Określenie „totalitaryzm gospodarki wielkokorporacyjnej” może się wydawać tak samo dziwne i nieuzasadnione, jak mogą zaskakiwać wywody na temat totalitaryzmu teokratycznego lub religijno-kościelnego, o którym traktuje pierwsza, jeszcze nie opublikowana część niniejszego szkicu (1).Tag: liberalizm
-
Leszek Nowak, Lewica, prawica i „podklasa”
(Komentarz Demokratesa: przypominamy poniżej jeden z wielu instruktywnych, moralnie pięknych i nowatorskich tekstów, które pozostawił po sobie zmarły niedawno Leszek Nowak, filozof tyleż wybitny, co przemilczany przez wielkie media)
Żyjemy w okresie ideowej dominacji liberalizmu. Świadectwem tego jest fakt, iż wielu ludzi ongi związanych z orientacją lewicową przechodzi dziś ku liberalizmowi, często pod pozorem, że różnica między lewicą a prawicą się zatarła i dystynkcja ta jakoby nie ma już sensu. Dotyczy to nie tylko jednostek, ale i zespołów ludzkich, n. p. dziennikarskich. Jednym z najdobitniejszych symptomów, a więc symbolem, tego to procesu jest fakt, iż najznakomitsze przez trzy dekady polskie pismo ukazujące się pod wezwaniem Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się! zmieniło w dekadzie czwartej orientację ideową na Obywatele klasy średniej, dzielcie się (a całość sama się złoży)! I – przypadkowo, czy nie – straciło na jakości: patronat ideologii liberalnej zdecydowanie mu nie służy.