Tag: Krzysztof Pilawski

  • Ryszard Szarfenberg, O powszechnym dochodzie obywatelskim

    w rozmowie z Krzysztofem Pilawskim

    DImagedr hab. Ryszard Szarfenberg, wicedyrektor Instytutu Polityki Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego, przewodniczący Polskiego Komitetu Europejskiej Sieci Przeciwdziałania Ubóstwu (EAPN Polska), w skład którego wchodzi 29 organizacji (m.in. Caritas Polska, Federacja Polskich Banków Żywności, Stowarzyszenie MONAR, Towarzystwo Pomocy im św. Brata Alberta, Stowarzyszenie Przyjaciół Międzynarodowego Ruchu ATD Czwarty Świat).

    K.P.: Werner Goetz, przedsiębiorca niemiecki, napisał niedawno książkę, w której domaga się, by państwo płaciło każdemu obywatelowi – od niemowlęcia do starca – po tysiąc euro miesięcznie. Jego pomysł omawiano m.in. w czasie debaty w ZDF – drugim kanale niemieckiej telewizji publicznej. W Polsce podobna propozycja zostałaby uznana – oględnie mówiąc – za egzotyczną.

    R. Sz.: Dla mnie idea powszechnego dochodu obywatelskiego nie jest egzotyczna. Interesuję się nią od dłuższego czasu. W innych krajach podobne idee pojawiają się od dawna, w niektórych zgodne z nimi rozwiązania próbowano – na niewielką skalę – wprowadzić. Dlatego nie wiem, o jaką egzotykę panu chodzi?

    (więcej…)

  • Bez przewrotu ku dyktaturze

    Image

    Mirosław Karwat

    (Komentarz Demokratesa: poniższy fragment wywiadu Krzysztofa Pilawskiego z Mirosławem Karwatem daje wiele do myślenia, polecamy cały wywiad)

    [Mirosław Karwat:] (…) W Polsce znów jest ogromne zapotrzebowanie na silnego przywódcę , który zrobi porządek. Swego czasu Franciszek Ryszka w niesłusznie zapomnianej dziś książce „Państwo stanu wyjątkowego” precyzyjnie wykazał, że Adolf Hitler zdobył władzę całkiem legalnie, a potem plasterek po plasterku okroił demokrację z jej podstawowych atrybutów.  Miał w rekach mandat prawny i poparcie wielkiej części społeczeństwa. Ale to dotyczy nie tylko hitleryzmu. W naszych czasach niebezpieczeństwo autorytaryzmu, dyktatury, przed którym przestrzegają mało słuchani intelektualiści, nie polega na tym, że ktoś zrobi przewrocik wojskowy. Nie polega też na tym, ze ktoś wyprowadzi na ulicę setki tysięcy ludzi, którzy obiją mordy, komu trzeba, zapędzą kogoś do rezerwatów. Nic z tych rzeczy. To wszystko może się odbywać w majestacie prawa, na drodze kolejnych ustaw, a potem już dekretów – nie wykluczone, że popieranych przez wystarczającą, choćby milczącą, większość obywateli.  

    (więcej…)