Tag: Krzysztof Lubczyński

  • Krzysztof Lubczyński, Mówi do was generał della Rovere…

    Image35 lat temu zmarł mistrz włoskiego neorealizmu Vittorio de Sica. Miał urodę tzw. charakterystycznego amanta i w tym gatunku filmowych komedii zdobył popularność w latach 30., m.in. w słynnym filmie „Mężczyźni, ach cóż za łajdacy”. Nie aktorstwo okazało się jednak najważniejszym dokonaniem artystycznym Vittoria de Siki, lecz reżyserska przygoda z neorealizmem, ważnym kierunkiem sztuki filmowej lat 40. i na początku 50.
     
    Sześć złotych lat

    Zaczęło się w 1946 roku, kiedy de Sica wspólnie z pisarzem i scenarzystą Cesare Zavattinim zrealizował film „Dzieci ulicy”. Ulica była neapolitańska, tuż powojenna, a bohaterami dwaj chłopcy, zanurzeni w świecie ruin, nędzy, zła, brutalnej walki o byt i nietolerancji. Zło pochodziło od dorosłych i to oni w końcu wtrącali młodych ludzi do ponurego domu poprawczego. Film zrealizowany został w stylistyce znanej od 1945 roku dzięki filmowi Roberta Rosseliniego „Rzym miasto otwarte”: autentyczne plenery miejskie, udział aktorów niezawodowych, wrażenie realizacyjnej prowizorki i pośpiechu, skrótowość ujęć, potoczny język postaci. Dawało to efekt pełnej autentyczności, wtedy nowatorskiej i szokującej po wielu latach kina „białych kołnierzyków” i dętej retoryki kina czasów faszyzmu.

    (więcej…)

  • Krzysztof Lubczyński, Krzyk straconego pokolenia

    Polska – kraj największej emigracji nowoczesnej Europy
     
    Image

    rys. Graczyk
    Masowa emigracja młodych ludzi po wejściu Polski do Unii Europejskiej zada naszemu krajowi potężny cios, którego skutki będziemy odczuwać przez dziesięciolecia. To największa fala emigracji z Polski od drugiej wojny światowej.

    (więcej…)

  • Krzysztof Lubczyński, Miliony wyszły z cienia. Społeczna historia Polski Ludowej

    ImageW omówieniu książki Andrzeja Werblana ,,Stalinizm w Polsce” poczyniłem uwagę, że w naszym kraju, w historiografii i publicystyce, dominuje obraz najnowszych dziejów politycznych, w dużej części zmajoryzowany przez wizję narzuconą przez tzw. nurt antykomunistyczny, w tym przez krąg historyków działających w ramach Instytutu Pamięci Narodowej. I że – co gorsza – nie została napisana, jak dotąd, społeczna historia Polski Ludowej. Z pierwszej uwagi się nie wycofuję. Z drugiej tak.  Jakby bowiem dla zawstydzenia mnie, ale i ku mojej satysfakcji, przysłał mi swój obszerny tom ,,O społecznej historii Polski 1945–1989” profesor Henryk Słabek, ceniony historyk dziejów najnowszych Polski, w tym szczególnie wnikliwie zajmujący się dziejami PRL. Na usprawiedliwienie mojej niewiedzy o tej pozycji, wydanej nakładem KiW oraz Wyższej Szkoły Gospodarki Krajowej w Kutnie, mogę podać tylko to, że ukazała się ona w ostatnich tygodniach.

    (więcej…)

  • Krzysztof Lubczyński, Czy Olivier Besancenot stanie się odrodzicielem francuskiej lewicy?

    (Komentarz Demokratesa: czy nadchodzące czasy zaliczą Oliviera Besancenota do wielkich postaci, któż zgadnie? W każdym razie, w chwili  obecnej czyni on wrażenie człowieka mogącego się przyczynić realnie do demokratyzacji Europy)   

    Image Francja jest, być może, na progu nie tylko symbolicznego nawiązania do epoki, która zaczęła się Wielką Rewolucją Francuską. Runął wtedy, tak naprawdę po raz pierwszy w dziejach ludzkości, monopol władzy jako domeny monarchów i arystokratycznych wybrańców, w których żyłach płynęła tak zwana błękitna krew. Rewolucja wciągnęła w orbitę polityki – a co za tym idzie  władzy – ludzi do tej pory od niej dalekich: adwokatów, dziennikarzy, artystów, uczonych, nauczycieli, lekarzy rzemieślników, a nawet najzwyklejszych proletariuszy.

    (więcej…)