(Komentarz Demokratesa: Poniższe omówienie zamieszczamy w przekonaniu, iż etyce kondycjonalistycznej, choć zdroworozsądkowej i niemal oczywistej, nieco więcej popularyzacji nie zaszkodzi)
1
Jak pomagać innym i jednocześnie im nie zaszkodzić? W jaki sposób stwarzać warunki do tego, aby jak najwięcej ludzi miało udane życie? Na szczęście także nad Wisłą poszukiwane są odpowiedzi na takie pytania.
Polska jest tego rodzaju krajem, w którym etyka i moralność kojarzone są niemal wyłącznie z życiem religijnym, a za specjalistów od godziwego życia uchodzą duchowni. Jednocześnie nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, na jakiej właściwie podstawie czy z jakiego powodu ksiądz lub pastor mieliby wiedzieć o właściwym postępowaniu więcej niż sprzątaczka lub sprzedawca warzyw. Bo więcej niż tamci naczytał się jakichś starych książek? Albo więcej czasu od przedstawicieli innych zawodów spędzał ze swoimi kolegami po fachu?