Dwanaście lat mija od tamtego trudnego dnia. Jego blaknące wspomnienie nabiera nagle barw, gdy buszując – z nadmiaru czasu – w moim laptopie natrafiam na dość szczegółowy zapis tamtych godzin. Na opowiastkę filozoficzną, której początkiem było moje ówczesne wypracowanie szkolne, uznane przez życzliwych starszych przyjaciół za godne rozwinięcia i publikacji. Czytam ją poruszony zgodnością z tym, co wówczas rzeczywiście myślałem i co rzeczywiście zawarłbym w owym wypracowaniu, gdyby szkolne zwyczaje pozwalały powiedzieć więcej. Dopinguje mnie do myślenia o tamtym dniu potrzeba zajęcia umysłu czymś innym niż wyglądanie przez okno w wielkim obcym mieście wytrąconym z równowagi. Ale o tym – na końcu, na razie – sam ów dzień, albo raczej jego druga część. Tag: grecka filantropia
-
Jerzy Drewnowski, Atena i piraci – powiastka filozoficzna
Dwanaście lat mija od tamtego trudnego dnia. Jego blaknące wspomnienie nabiera nagle barw, gdy buszując – z nadmiaru czasu – w moim laptopie natrafiam na dość szczegółowy zapis tamtych godzin. Na opowiastkę filozoficzną, której początkiem było moje ówczesne wypracowanie szkolne, uznane przez życzliwych starszych przyjaciół za godne rozwinięcia i publikacji. Czytam ją poruszony zgodnością z tym, co wówczas rzeczywiście myślałem i co rzeczywiście zawarłbym w owym wypracowaniu, gdyby szkolne zwyczaje pozwalały powiedzieć więcej. Dopinguje mnie do myślenia o tamtym dniu potrzeba zajęcia umysłu czymś innym niż wyglądanie przez okno w wielkim obcym mieście wytrąconym z równowagi. Ale o tym – na końcu, na razie – sam ów dzień, albo raczej jego druga część.