Komentarz Demokratesa: Poniższe sejmowe przemówienie zamieszczamy tu przede wszystkim ze względu na jego treść – polityczną interwencję o charakterze etycznej konieczności. Czynimy to także w przekonaniu, że chodzi tu o dokument rangi szczególnej, która stawia go w jednym szeregu z najchwalebniejszymi aktami odwagi cywilnej w politycznej kulturze Europy.
Kategoria: Wizje i programy
-
Przemówienie sejmowe Andrzeja Rozenka
-
„O pożytku ze zła wspólnego”, czyli Jan Kurowicki przeciw umysłowej poprawności
(Komentarz Demokratesa: warto kupić i przestudiować tę książkę: niewiele mamy w Polsce umysłów tak twórczych, tak krytycznych i zarazem życzliwych człowiekowi, jak jej autor. Nie traćmy z oczu faktu, iż jesteśmy – jako homines sapientes – istotami bardziej niż wszelkie inne ziemskie istoty ogłupialnymi. Poznawać drogi ogłupień – czy jest coś piękniejszego?)
Zamieszczone w tym zbiorze eseje Jana Kurowickiego to poglądowy przykład prowokacji intelektualnej (nie mylić z tanią tabloidalną skandalistyką, z manierycznym obrazoburstwem). Autor rzuca wyzwanie utrwalonym – i mocno zakłamanym – standardom poprawności. Takiej poprawności, która wyrasta z umysłowego konformizmu lub oportunizmu, niegdyś nazywanego filisterstwem, a której wyrazem są nabożnie, rytualnie powtarzane banały, truizmy i w szczególności stereotypy podejrzanie zgodne z ideologiczną koniunkturą oraz propagandowe i indoktrynacyjne mistyfikacje. (…) -
Marek Krak, Zapłaćcie za niewolnictwo!
(Komentarz Demokratesa: rekompensowanie krzywd, których taka czy inna kategoria ludzi doznawała w przeszłości, ma tylko po części symboliczny charakter: ma na oku także cel na wskroś praktyczny – przeciwdziałanie odziedziczonym kulturowo aktualnym i przyszłym rozwarstwieniom społecznym z ich tragicznymi skutkami) Minęło 150 lat od zniesienia pańszczyzny w zaborze rosyjskim, czyli likwidacji faktycznego półniewolnictwa. Ta doniosła rocznica prawie nikogo w Polsce nie obchodzi. Owocami tej haniebnej niewoli karmi się nadal pewna wpływowa instytucja.Dlaczego tak niewiele mówi się w Polsce o ważnej rocznicy zniesienia chłopskiego półniewolnictwa, które było przyczyną wielu narodowych nieszczęść, a jego skutki wloką się za nami aż do współczesności? Chyba przede wszystkim dlatego, że prawda o losie chłopów rzuca cień nie tyle na zaborców, którzy w końcu kolejno (Prusy, Austria, Rosja) zlikwidowali hańbę pańszczyzny, ale przede wszystkim na zmitologizowaną I Rzeczpospolitą, na świat sielskich szlacheckich dworków. Bo ich lokatorzy mogą się zacząć jawić nie jako swojscy, rubaszni Sarmaci, ale jako panowie niewolników – chciwi, bezlitośni i odrażający. Nie przywykliśmy do takiego myślenia o przeszłości Polski. Jest on trudny do zaakceptowania także dlatego, że prawie wszyscy w Polsce myślą o sobie jako o potomkach szlachty – polskość została sprowadzona do szlacheckości, polska kultura to kultura szlachecka, a inteligencja jako dominująca w polityce i mediach warstwa społeczna to głównie potomkowie lokatorów feudalnych dworków i pałaców. Utożsamianie się z Polakiem-szlachcicem-inteligentem jest jedną z metod wypierania prawdy, która dla wielu może być ambarasująca – 80 proc. z nas to potomkowie pogardzanych „chamów”, poniżonych, wyzyskiwanych i społecznie upośledzonych chłopów pańszczyźnianych, pozbawionych godności i wolności osobistej. Mało tego – chłopów wykluczonych także z narodu, wszak „naród szlachecki” uważał się za „naród panów”, osobną grupę etniczną od zawsze powołaną do władania poddanymi i do zajęć polityczno-rycerskich. Chłop zatem nie był uważany za Polaka i za takiego często sam się nie uważał, mniej więcej do końca XIX wieku. -
Adam Cioch, Więcej niż oprogramowanie
Miłośnicy informatyki doskonale wiedzą, co oznacza dziwnie brzmiące słowo ubuntu. Kryje się za nim znacznie więcej, niż można by oczekiwać od systemu komputerowego.
Kiedy firmy prywatne zwietrzyły świetny interes na produkcji programów komputerowych dla rozwijającej się jak burza informatyki, powstał niejako w reakcji ruch wolnego oprogramowania, który nabrał dynamiki w latach 80. XX wieku. Jest on związany między innymi z osobą Richarda Stallmana oraz jego Free Software Foundation. Ten były absolwent Harvardu i pracownik najlepszej uczelni technicznej świata – legendarnego Massachussets Institut of Technology (MIT) – jest współtwórcą projektu GNU, który stoi za tym, co wszyscy miłośnicy technologii znają jako GNU/Linux, czyli otwarty program operacyjny Linux, wspólne dzieło programistów z całego świata, konkurencyjne wobec takich komercyjnych potęg jak Microsoft i jego produkty.
-
Slavoj Žižek, Permanentny stan wyjątkowy
(Komentarz Demokratesa: ponieważ rzadko kto odważa się twierdzić, iż obecny kryzys gospodarczy jest przede wszystkim zjawiskiem politycznym wypracowanym na drodze świadomej strategii wielkich podmiotów gospodarczych, tym większa zasługa Žižka, że się na tę odwagę zdobył)
Wybuchające tego roku w całej Europie protesty przeciw polityce oszczędności – nie tylko w Grecji i we Francji, lecz w mniejszym zakresie także w Irlandii, we Włoszech, w Hiszpanii – ujawniły dwie fikcje. Pierwsza, stworzona przez władze i media polega na depolityzacji kryzysu: podjęte przez rządy cięcia budżetowe przedstawiano nie jako wybór polityczny, lecz jako techniczną odpowiedź na finansowe imperatywy. Płynął z tego morał taki, że jeśli chcemy stabilizacji gospodarki, musimy zacisnąć pasa. Z kolei strajkujący i manifestanci utrzymują, że zarządzone oszczędności to tylko narzędzie w rękach kapitalistów dążących do likwidacji resztek państwa opiekuńczego. W pierwszym przypadku Międzynarodowy Fundusz Walutowy jawi się jako sędzia, któremu leżą na sercu porządek i dyscyplina; w drugim – znów gra rolę sługi globalnych finansów.
-
Piotr Ikonowicz, Antykapitalizm Nowej Lewicy
(Komentarz Demokratesa: poniższy tekst zamieszczamy i z racji jego prospołecznych treści, i jako przykład klarownego programu partii antykapitalistycznej, rzeczy obecnie nieczęstej)
Nowa Lewica to partia antykapitalistyczna. Antykapitalizm to postawa o wiele radykalniejsza i jakościowo różna od antyliberalizmu. Z neoliberalizmem spierają się autentyczni socjaldemokraci w stylu profesora Stanisława Kowalika jak i chadecy pokroju braci Kaczyńskich. W obozie anty-neoliberalnym można odnaleźć i Andrzeja Leppera i ojca Rydzyka. Nakreślony przez PiS konflikt między Polską Liberalną i Solidarną to spór w gronie zwolenników kapitalizmu. Nowa Lewica to formacja, która wykracza poza logikę tego sporu.
-
Mario Bunge, Nauka i polityka – oświeceniowe rozwiązania problemów globalnych
(Komentarz Demokratesa: wbrew dogmatom rozpowszechnionym we współczesnej filozofii, Mario Bunge nie lęka się takich idei, jak postulat budowania naukowej etyki, naukowej ideologii i takiejże polityki – tak dla obrony zagrożonego środowiska naturalnego, jak i w interesie najsłabszych jednostek ludzkich)
Świat współczesny stoi w obliczu globalnych zagrożeń: zmian klimatycznych, wyczerpania się zasobów naturalnych, wojen o ropę, rosnących nierówności majątkowych, paraliżującej Trzeci Świat pułapki zadłużenia, odradzającego się imperializmu amerykańskiego, prymitywnego konsumpcjonizmu, kryzysu państwa opiekuńczego, obumierania związków zawodowych, umacniania się fanatyzmu religijnego, komercjalizacji polityki, spadku popularności socjalizmu i jednoczesnego wzrostu popularności postmodernizmu, dominacji kultury popularnej, tabloidyzacji mediów i wielu innych. -
Wiktor Marzec, Kontrrewolucyjny aktywizm miejski?
(Komentarz Demokratesa: lewicowe poglądy wyrażające się w publikacjach nie zastąpią naprawczych działań; poniższy tekst zachęca do dyskusji na temat ich celów, motywów i skuteczności)W dużych miastach coraz częściej pojawiają się oddolne ruchy stawiające sobie za cel modyfikację otaczającej nas miejskiej przestrzeni, poprawę jakości życia czy ochronę zabytków albo zieleni. Czy jest to oddolna aktywność zmierzająca do włączenia mieszkańców w zarządzanie miastem i rzeczywista szansa przedefiniowania panujących stosunków, czy ekspozytura sytej klasy średniej walczącej o ławkę bez kloszarda na zamkniętym osiedlu?
-
Piotr Ciszewski, Ekonomia uczestnicząca – radykalna i realna
Jednym z głównych zarzutów stawianych ruchom antykapitalistycznym jest ich rzekoma „utopijność”. Utopijność polegająca na braku realnej alternatywy dla obecnego systemu. Neoliberałowie, którzy opanowali w ostatnich latach całkowicie naukę ekonomii ukuli nawet termin TINA – od angielskiego there’s no alternative (nie ma alternatywy). Powtarzają to przy okazji wszystkich debat, gdy brakuje im innych argumentów.
Od samych swoich początków filozofia szczyci się koncentracją uwagi na problemach ogólnych i zarazem dla człowieka najważniejszych, a przynajmniej szczególnie dla niego ważnych. Nie darmo w centrum uwagi filozofów przez wiele stuleci pozostawał on sam, czyli właśnie człowiek, w swych relacjach do społeczeństwa. Tak też jest rozumiana filozofia w poniższym szkicu – przede wszystkim jako teoretyczna i praktyczna wiedza o najistotniejszych sprawach ludzkich i społecznych w najogólniejszym ujęciu. Nietrudno jednak zauważyć, że także, a może nawet szczególnie, przy takim jej pojmowaniu filozofowie względnie rzadko odpowiadają rozbudzanym przez siebie oczekiwaniom. Wykazując w rzeczywistości dość silną skłonność do fikcji i bałamuctwa, a zarazem do pomijania zagadnień dla ludzkiego bytu podstawowych, usprawiedliwiają surową ocenę, iż samoświadomość filozofii jest w wielkiej mierze zawyżona.