Kategoria: Komentarze

  • Bez przewrotu ku dyktaturze

    Image

    Mirosław Karwat

    (Komentarz Demokratesa: poniższy fragment wywiadu Krzysztofa Pilawskiego z Mirosławem Karwatem daje wiele do myślenia, polecamy cały wywiad)

    [Mirosław Karwat:] (…) W Polsce znów jest ogromne zapotrzebowanie na silnego przywódcę , który zrobi porządek. Swego czasu Franciszek Ryszka w niesłusznie zapomnianej dziś książce „Państwo stanu wyjątkowego” precyzyjnie wykazał, że Adolf Hitler zdobył władzę całkiem legalnie, a potem plasterek po plasterku okroił demokrację z jej podstawowych atrybutów.  Miał w rekach mandat prawny i poparcie wielkiej części społeczeństwa. Ale to dotyczy nie tylko hitleryzmu. W naszych czasach niebezpieczeństwo autorytaryzmu, dyktatury, przed którym przestrzegają mało słuchani intelektualiści, nie polega na tym, że ktoś zrobi przewrocik wojskowy. Nie polega też na tym, ze ktoś wyprowadzi na ulicę setki tysięcy ludzi, którzy obiją mordy, komu trzeba, zapędzą kogoś do rezerwatów. Nic z tych rzeczy. To wszystko może się odbywać w majestacie prawa, na drodze kolejnych ustaw, a potem już dekretów – nie wykluczone, że popieranych przez wystarczającą, choćby milczącą, większość obywateli.  

    (więcej…)

  • Serge Halimi, Francuskie przebudzenie

    Image(Komentarz Demokratesa: kolekcjonując najtrafniejsze teksty zachowujące aktualność przez dłuższy czas, zamieszczamy i poniższy komentarz, chociaż  uczyniło to już także kilka innych portali; szczególnie trafne i instruktywne wydaje się w nim  spojrzenie na aktualny kryzys gospodarczy przez pryzmat wyboru cywilizacyjnego  dokonywanego przez polityków)

    Francja nie zaznała takich demonstracji od 40 lat. Osobowość Nicolasa Sarkozy’ego, jego arogancja, wola zmiażdżenia „przeciwnika” sprawiły, że powstał przeciwko niemu bardzo szeroki front. Lecz wzburzenia i tłumów nie zrodziły kaprysy jednego człowieka. Jest to reakcja na wybór cywilizacyjny dokonany przez rządy europejskie pod pretekstem kryzysu finansowego. Zwolennicy tego wyboru tworzą całą paletę barw politycznych, od prawicy, która pozbyła się kompleksów, po lewicę, która kapituluje. We Włoszech Silvio Berlusconi nie robi więcej ani nie postępuje gorzej niż socjaliści Jeoriosa Papandreu w Grecji i José Luis Zapatero w Hiszpanii. Oni również zagrażają usługom publicznym i ubezpieczeniom społecznym. Chcąc przypodobać się agencjom ratingowym, wszyscy usiłują zmusić pracowników najemnych do pokrycia kosztów grabieży dokonanej przez banki. Te natomiast nadal obżerają się tym, co zagrabiły – od nich nie żąda się „odwagi” ani solidarności z przyszłymi pokoleniami.

    (więcej…)

  • Piotr Żuk, Pozorna wspólnota i niebezpieczna jedność

    Wbrew zaklęciom mediów i ideologicznym prognozom  po katastrofie w Smoleńsku nie powstała w Polsce żadna wspólnota obywatelska.  Martyrologiczna, abstrakcyjna i cierpiętnicza wspólnota narodowa jest zjawiskiem ulotnym i nie przekłada się w żaden sposób na racjonalne i obywatelskie działanie na co dzień. W ciągu kilku dni nie zwiększył się w Polsce ani poziom zaufania społecznego, ani odpowiedzialność za dobro publiczne, ani relacje międzyludzkie na ulicach czy  w miejscach pracy.

    (więcej…)

  • Marcinsen , Cicha śmierć maluczkich

    Dzisiejsza katastrofa lotnicza na smoleńskim lotnisku zmusza do wielu refleksji, jednak do jednej szczególnie. Oglądając dzisiejsze relacje telewizyjne, komentarze i obrazy, rzuca się w oczy fakt, że wszyscy mówią głównie o prezydencie, a w dalszej kolejności o znanych politykach i dowództwu armii. Widzimy jak ludzie gromadzą się wokół Pałacu Prezydenckiego w Warszawie pod którego bramą ludzie zapalają tysiące zniczy.

    (więcej…)

  • Marek Krak, Prawo do odejścia?

    Część społeczeństwa holenderskiego nie chce poprzestać na prawie do eutanazji w przypadku nieuleczalnej choroby. Chce mieć prawo do decydowania o możliwości zakończenia życia niezależnie od stanu zdrowia. Nowy projekt prawa przedstawiony właśnie w Holandii budzi jednak mnóstwo wątpliwości.

    (więcej…)

  • Marek Krak, Misja humanistyczna

    W niezliczonych dyskusjach, jakie toczą się w domach i w internecie, często można spotkać się z pytaniem, a właściwie zarzutem kierowanym pod adresem ludzi niewierzących: Dlaczego właściwie propagujecie tak gorliwie wasze poglądy?

    (więcej…)

  • Joanna Rawik, Eutanazja po polsku

    ImageOstatnie dni sierpnia były piękne jak rzadko. Za oknami gałęzie starych wiązów szumiały w niepowtarzalnych choreografiach, powróciły nawet wiewiórki i byłam bardzo szczęśliwa w swoim dolce far niente. Aż tu nagle, jakoś nad ranem, przyśnił mi się Leszek Balcerowicz. Koniec spokoju. Od pewnego czasu ekonomista ten straszy gęsto w mediach, zakochany w kapitalizmie jeszcze bardziej niż przed kryzysem. Coś mi się widzi, że może zostanie ten bard wolnego rynku następcą dwojga imion ministra Rostowskiego, który głosił, że Polska, silna jak nigdy, znajduje się poza zasięgiem jakichkolwiek zagrożeń. Teraz widać, że nasza potęga wynika z zacofania i niedorozwoju, dlatego kryzys słabiej funkcjonuje. Ale rodzimi władcy dzięki niebotycznym zarobkom czują się równi szejkom i stracili całkowicie kontakt z rzeczywistością. Na razie pan Tusk obiecał  dzielnym polskim wojakom, że ich dozbroi, aby mogli skuteczniej mordować Afgańczyków, którzy stawiają opór najlepszej demokracji świata, rodem z USA. Są jeszcze bardziej uparci niż nasi rodacy,  bezrobotni z własnej winy, nieudacznicy i frustraci, jak ogłosił u zarania transformacji zdobny muszką Janusz Korwin-Mikke. Nie straszy już wprawdzie na Wiejskiej, lecz ma tam wielu godnych następców. Polski kapitalizm posiada wyraźne oblicze, wyjątkowo paskudne.

    Mam nadzieję, że nie dożyję strefy euro, której katastrofalne skutki dla zwykłego obywatela znam z Berlina, Wiednia, Paryża i Brukseli. Nie jest wykluczone, że wcześniej padnę ofiarą kolejnych reform niezmordowanej minister Kopacz, dzięki której nasza służba zdrowia będzie wkrótce dostępna jedynie dla młodych, zdrowych i bogatych. Przy wejściu do strefy euro odpowiednio zostaną przeliczone nasze głodowe emerytury. Nie wystarczy nam na czynsze oraz inne płatności, telefony staną się niedostępnym luksusem, żywić się będziemy korzonkami. Z nieopłaconych mieszkań zostaniemy wyeksmitowani, wylądujemy w slumsach, gdzie dobiją nas bardziej przedsiębiorczy, zahartowani w bojach menele. Na skutek niedożywienia oraz  braku środków na leczenie, stracimy zęby. To pierwsza, haniebna oznaka nędzy.
     
    Osoby wierzące w tzw. życie wieczne zasilą jeszcze bardziej skutecznie kasy  kapłanów, którzy czują się w świecie kapitału, jak ryby w wodzie. Imperia Rydzyków, Jankowskich i Głódziów rozkwitać będą niczym oazy na pustyni naszego bantustanu, nie dotyczą ich bowiem jakieś głupie podatki czy kontrole. Pozbawiona środków na pochówek, znajdę się w zbiorowej mogile, tym sposobem zbliżając się do Mozarta. Pod warunkiem, że kraina szczęśliwości premiera Tuska i prezydenta Kaczyńskiego znajdzie fundusze na inwestycję typu zbiorowy grób komunalny, obiekt nie przynoszący najmniejszych zysków.


    Źródło: Trybuna Nr 207 (5932) /piątek/ 7.09.2009
  • Marek Krak, Kanonizacja

    Jak wiele innych społeczeństw o niedostatecznym poczuciu własnej wartości mamy tendencję do popadania w skrajności. Albo kogoś lub coś wynosimy nad niebiosa, albo totalnie potępiamy. Wciąż cierpimy na głęboki deficyt trzeźwej refleksji. W ostatnich dwóch tygodniach przeżywaliśmy kolejną narodową kanonizację. Tym razem w roli „santo subito” wystąpił zmarły właśnie Leszek Kołakowski. Tak to już nad Wisłą jest, że trzeba na okrągło szlifować diamenty „moralnych autorytetów”, należy wyszukiwać kolejnych „santo” i wynosić na ołtarze „subito”. Osoby uznane za „autorytety” nie mogą nad Wisłą być po prostu interesującymi ludźmi ze swoimi wadami i zaletami. Muszą zaraz po zgonie zostać wyniesieni na narodowe ołtarze, okadzeni pochwalnymi hymnami w stu obłudnych i nudnych wydaniach. Żadnej spokojnej analizy, żadnego trzeźwego namysłu, nic, tylko czołobitne hołdy. Pośpiech i pewna nerwowość tych kanonizacji zdradzają jednak czającą się za oparami kadzideł hipokryzję sztuczność i hipokryzję.

    (więcej…)

  • Piotr Żuk, Kryzys zaufania

    Magiczne słowo kryzys ostatnio staje się uniwersalnym wytrychem, który w mediach, ustami tzw. ekspertów ekonomicznych oraz elit władzy, ma wyjaśniać i usprawiedliwiać wszelkie słabości, niepowodzenia, a także braki istniejącego ładu. Dla niektórych może być nawet dobrym wytłumaczeniem dalszych cięć socjalnych i ograniczeń praw pracowniczych. Co z tego, że zarobki w Polsce są kilka razy mniejsze niż średnia w krajach Europy Zachodniej, ale „przecież mamy kryzys i trzeba obniżyć pensje”, mawiają coraz częściej ci, którzy swoimi działaniami wspierali budowę kasynowego kapitalizmu obnażonego w pełni w ostatnim czasie. Manipulacja obrazem wydarzeń społecznych polega jednak nie tylko na tworzeniu fałszywych podpowiedzi dla zaistniałej sytuacji, ale przede wszystkim na wybiórczym przedstawianiu samego kryzysu.

    (więcej…)

  • Krzysztof Lubczyński, Krzyk straconego pokolenia

    Polska – kraj największej emigracji nowoczesnej Europy
     
    Image

    rys. Graczyk
    Masowa emigracja młodych ludzi po wejściu Polski do Unii Europejskiej zada naszemu krajowi potężny cios, którego skutki będziemy odczuwać przez dziesięciolecia. To największa fala emigracji z Polski od drugiej wojny światowej.

    (więcej…)