Kategoria: Idee nie domyślane

  • Marek Krak, Narodziny wolności

    (Komentarz Demokratesa: samoświadomość zarówno ateizmu w ogóle, jak i wynikającego z solidarności z pokrzywdzonymi ateizmu humanitarystycznego, nie obejdzie się bez wiedzy o jego dziejach; poniżej – garść  ważnych kwestii i kilka informacji historycznych zbyt słabo dotychczas upowszechnionych)
     
    Jak to się stało, że w Europie pojawili się wolnomyśliciele? Skąd się wzięli, skoro ludzie niewierzący przez całe tysiąclecie nie mieli nawet prawa do życia, nie mówiąc o prawie do głoszenia własnych poglądów.
     

    (więcej…)

  • Jan Kurowicki, Czytanie Marksa

    Jan Kurowicki

    (Komentarz Demokratesa: jakże inaczej, jak prymitywnie i nudnie, jawi się Marksowe myślenie zazwyczaj! W ujęciu nie tylko lewicowych lub antylewicowych ideologów, ale też większości autorów, którzy chcą uchodzić za znawców jego „doktryny”)

     

    Zaczyna się znowu moda na czytanie Marksa. Wznawia się jego książki i dyskutuje nad nimi. To ważny ideowy sygnał po dwudziestu pięciu latach wbijania go w ziemię. Ale równocześnie jego teksty nadal funkcjonują u nas tylko jako swoiste ucieleśnienie intelektualnej niegodziwości i zła, które – podobno – urzeczywistniała praktyka budowania „komunizmu”. Ich autor zaś, jak powtarza się niemal codziennie, deptał wszelkie ludzkie wartości. Czynił to w teorii, życiu osobistym i w działalności publicznej. Słusznie uchodzi więc za potwora, a ci, co powołują się w Polsce na jego idee i starają się je rozwijać, są intelektualnie marginalizowani.

     

    (więcej…)

  • Marek Krak, O mądrzejszej etyce

    (Komentarz Demokratesa: Poniższe omówienie zamieszczamy w przekonaniu, iż etyce kondycjonalistycznej, choć zdroworozsądkowej i niemal oczywistej, nieco więcej popularyzacji nie zaszkodzi)
     
    1

    Jak pomagać innym i jednocześnie im nie zaszkodzić? W jaki sposób stwarzać warunki do tego, aby jak najwięcej ludzi miało udane życie? Na szczęście także nad Wisłą poszukiwane są odpowiedzi na takie pytania.

    Polska jest tego rodzaju krajem, w którym etyka i moralność kojarzone są niemal wyłącznie z życiem religijnym, a za specjalistów od godziwego życia uchodzą duchowni. Jednocześnie nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, na jakiej właściwie podstawie czy z jakiego powodu ksiądz lub pastor mieliby wiedzieć o właściwym postępowaniu więcej niż sprzątaczka lub sprzedawca warzyw. Bo więcej niż tamci naczytał się jakichś starych książek? Albo więcej czasu od przedstawicieli innych zawodów spędzał ze swoimi kolegami po fachu?   

    (więcej…)

  • Jerzy Drewnowski, Arystoteles pradziadek Marksa

    Image(Komentarz Demokratesa: najwyższy chyba czas poruszoną tu problematykę uczynić przedmiotem obszerniejszych studiów)

    Filozofować – jak oddychać – należy zawsze. Kiedy rozpala się walka dotycząca wszystkich,  pytania o jej przyczyny, cele, strategie i skutki spędzają sen z oczu także osobom filozofującym. I nie dziwi już fakt, że filozofia potrafi tak wiele korzystać z wydarzeń ulicznych, gdy się dzieją w wielkiej skali. Refleksje nad daleko idącą zbieżnością poglądów Marksa i Arystotelesa w kwestiach gospodarczych nabierają w takiej sytuacji większego znaczenia i nowego wyrazu. Nie mogą bowiem pominąć problemów zasadniczych, które – przy lekturze niektórych fragmentów „Polityki” – odnosimy bez wahania do kapitalizmu, zwłaszcza w jego dzisiejszych zderegulowanych formach. Odmienność terminologii raczej ułatwia niż utrudnia percepcję, wzmacniając wrażenie, że starożytny filozof mówi jednocześnie o sprawach i sobie,  i nam współczesnych. 

    (więcej…)

  • Jerzy Drewnowski, O wzmacnianiu innych i doborze przyjaciół

    ImageEmocje i potrzeby psychiczne jednostek traktowanych jako słabsze albo też jako realnie lub potencjalnie zależne bywają przedmiotem ocen zaskakująco zróżnicowanych. Można to zauważyć bez specjalnych wysiłków poznawczych – już w potocznych kontaktach towarzyskich. Między innymi wtedy, gdy nasi znajomi opowiadają o zachowaniach swego mniej lub bardziej udanego potomstwa albo też  o potrzebach swoich zwierząt domowych. Nie jest wykluczone, że dowiemy sie wówczas na przykład tego, iż przywiązanie danego psa lub kota do swego pana wynika – w sposób oczywisty – z jego starannego karmienia. Można też przy okazji usłyszeć uogólniająca opinię, że zwierzęta myślą wyłącznie o jedzeniu. Przykry i niezbyt budujący pogląd! Jak każdy z tych, który psychikę istoty zależnej redukuje do karykaturalnego minimum. Tutaj zapewne – dla uproszczenia zadań opiekuńczych.

    (więcej…)

  • Jerzy Drewnowski, O końskości niektórych okularów filozofii

    ImageŻe filozofia, jak końskie okulary, zawęża horyzonty na wielu polach, nie wypada mówić człowiekowi dobrze wychowanemu. Że jest tak jednak rzeczywiście, przykładów mamy tyle, iż mogą być materiałem do setek prac doktorskich: filozoficzne obrazy tak zwanej natury ludzkiej, zawężone do granic bałamuctwa, unaoczniają tę prawidłowość w sposób szczególnie wyrazisty.

     

    Wyniki niezliczonych badań naukowych potwierdzają widoczny gołym okiem fakt, iż człowiek – niezależnie od wszelkiego egoizmu – ma lub miewa w sobie wielkie pokłady empatii, pomocności wobec słabszych  i  gotowości działania dla wspólnego dobra. Potwierdzają tę oczywistą prawdę operujące statystyką badania  socjologiczne i psychologiczne, a także laboratoryjne obserwacje mózgu przy   przeżywaniu szczęścia. Nawiązują do tej oczywistości i wyjaśniają ją ewolucyjnie porównania ludzkich postaw z postawami społecznymi i moralnością prymatów, delfinów, słoni i innych wyżej rozwiniętych zwierząt. Któryż zoolog lub etolog zaryzykowałby dzisiaj swą naukową opinię zaprzeczając faktowi, iż istnieją, na przykład, odmiany nietoperzy, które z  karmienia słabszych jednostek czynią podstawową zasadę koegzystencji, lub temu, że małpa jest w stanie okazać pomoc zagrożonym dzieciom kaczki lub innej słabej istocie spoza swego gatunku. Twierdzeniem, że zwierzęta są egoistyczne i amoralne, badacz ich zachowań i obyczajów  skompromitowałby się tak samo, jak gdyby twierdził, że są one z natury moralnie niewinne, a zabijają tylko z potrzeby zachowania życia.   

    (więcej…)

  • Marek Krak, Totalitaryzm religijny

    (Komentarz Demokratesa: szkoda, że swoistość totalitaryzmu zaczynamy rozumieć dopiero w ostatnim czasie; ciągle za mało myślimy także o jego przyczynach – o niedostatecznej aktywności politycznej społeczeństw jako o źródle zbrodniczej w skutkach nadmocy rządzących)

    W Polsce trwają w ostatnich miesiącach dwie krucjaty. Jedna ma charakter antykomunistyczny i polega m.in. na wyjęciu spod prawa symboli komunistycznych, czyli rzekomo totalitarnych. Druga to histeryczna „obrona krzyża”. Tak się jednak dziwnie składa, że krzyż jest symbolem najtrwalszego z systemów totalitarnych Europy…

    (więcej…)

  • Jerzy Drewnowski, Demokracja a zawłaszczanie

    (Komentarz Demokratesa: czytelnik będzie miał rację, gdy zauważy w poniższym tekście pewien niedostatek informacji o relacjach między zawłaszczaniem a władzą mediów; warto by napisać na ten temat oddzielną pracę)

    Niewykluczone, że świat w najbliższych dziesięcioleciach znajdzie się pod jeszcze większą władzą skoncentrowanego kapitału niż obecnie. Już teraz wielkie narodowe i ponadnarodowe korporacje wraz ze światowymi instytucjami finansowo-handlowymi pilnującymi ich interesów, różnego typu mafie, jak też organizacje o legitymizacji religijnej wpływają na życie polityczne, gospodarcze i kulturalne w duchu coraz bliższym autorytarnej oligarchii niż demokracji.  Korzystając z politycznej bierności mas i ze swej ekonomicznej przewagi, sprawiają, że siły demokratyczne są w odwrocie, a stan posiadania zwykłego człowieka maleje. Z drugiej strony, potężniejące niezadowolenie z szerzącej się biedy stwarza podatniejszy grunt dla refleksji nad przyczynami tych i innych negatywnych procesów. Powstają tym samym  sprzyjające warunki do kolejnej fali namysłu nad drogami naprawy społeczeństwa i świata.

    (więcej…)

  • Krzysztof Lubczyński, Miliony wyszły z cienia. Społeczna historia Polski Ludowej

    ImageW omówieniu książki Andrzeja Werblana ,,Stalinizm w Polsce” poczyniłem uwagę, że w naszym kraju, w historiografii i publicystyce, dominuje obraz najnowszych dziejów politycznych, w dużej części zmajoryzowany przez wizję narzuconą przez tzw. nurt antykomunistyczny, w tym przez krąg historyków działających w ramach Instytutu Pamięci Narodowej. I że – co gorsza – nie została napisana, jak dotąd, społeczna historia Polski Ludowej. Z pierwszej uwagi się nie wycofuję. Z drugiej tak.  Jakby bowiem dla zawstydzenia mnie, ale i ku mojej satysfakcji, przysłał mi swój obszerny tom ,,O społecznej historii Polski 1945–1989” profesor Henryk Słabek, ceniony historyk dziejów najnowszych Polski, w tym szczególnie wnikliwie zajmujący się dziejami PRL. Na usprawiedliwienie mojej niewiedzy o tej pozycji, wydanej nakładem KiW oraz Wyższej Szkoły Gospodarki Krajowej w Kutnie, mogę podać tylko to, że ukazała się ona w ostatnich tygodniach.

    (więcej…)

  • Katherina Kinzel, Tutejszość filozofii

    Image (Komentarz Demokratesa: scharakteryzowana poniżej przez Katherinę Kinzel   książka Daniela von Fromberga, poświęcona sofistom w ich relacjach do demokracji,  zasługuje na uwagę między innymi jako przykład starań o historię filozofii  nie wyobcowaną  z realnego świata)

    Sofiści – „czarne charaktery w historii filozofii”. Od czasów, w których działali jako wędrowni nauczyciele w demokratycznych Atenach za czasów Sokratesa, doświadczali najczęściej charakterystyk negatywnych. Także w kulturowej pamięci dzisiejszego czasu występują zazwyczaj jako oszuści i gaduły bez moralnych zasad, w najlepszym wypadku jako zręczni mówcy, łowiący ludzi na kuglarskie triki. Zaskakująco długowieczne echo polemiki, z którą przeciw sofistom występowali Sokrates i Platon. 

    (więcej…)