Europa mówi o pokoju, ale szykuje niepewne wojny u boku armii amerykańskiej. Mówi o postępie, ale organizuje deregulację pracy. Mówi o kulturze, ale redaguje dyrektywę o telewizji bez granic, której głównym skutkiem będzie pomnożenie częstotliwości emisji spotów reklamowych. Mówi o ekologii, o bezpieczeństwie żywnościowym, znosząc jedenastoletni zakaz importu kurcząt amerykańskich kąpanych przed wysyłką w chlorze […].
Dotrzymanie obietnicy europejskiej wymagało równania w górę w sferze wolności, praw społecznych, podatków progresywnych, niepodległości. Tymczasem w imię zjednoczenia zniwelowano zdobycze najbardziej przodujących państw. Rezultat to przewlekłe zatrzymania, praca nocna rozszerzona na kobiety, wolny handel, atlantyzm […].
(fragmenty komentarza na temat odrzucenia traktatu lizbońskiego przez Irlandczyków z Le Monde diplomatique, Nr 7(29) Lipiec 2008)
Dodaj komentarz